Chociaż za chwilę (podobno) najważniejszy egzamin w moim życiu, to ja robię wszystko by być wśród ludzi- tych moich i tych niemoich. Jest mi z tym naprawde dobrze- moge się odstresować, porozmawiać, pośmiać się i wspominać :) A przede wszystkim jest mi spokojnie (jeśli można to tak ująć), bo odnalazłam się w świecie bez Niego- teraz już łatwiej mi z tym, że każde z nas ma swoje życie. I wierzę w to, że z czasem do końca się przekonam, iż nie pisane nam poprostu było, by nasza ścieżka biegła dalej razem... Jestem na najlepszej do tego drodze :)
skomentuj (2)Chociaż za chwilę (podobno) najważniejszy egzamin w moim życiu, to ja robię wszystko by być wśród ludzi- tych moich i tych niemoich. Jest mi z tym naprawde dobrze- moge się odstresować, porozmawiać, pośmiać się i wspominać :) A przede wszystkim jest mi spokojnie (jeśli można to tak ująć), bo odnalazłam się w świecie bez Niego- teraz już łatwiej mi z tym, że każde z nas ma swoje życie. I wierzę w to, że z czasem do końca się przekonam, iż nie pisane nam poprostu było, by nasza ścieżka biegła dalej razem... Jestem na najlepszej do tego drodze :)
skomentuj (0)Odwróciłam się i poszłam inną drogą, chociaż zmiana towarzystwa, przyzwyczajeń i nastawienia wiele mnie kosztowała. Przez chwile nawet, przez zachowanie jakie prezentowałam wcześniej, straciłam swojego Anioła Stróża. Teraz już jest lepiej, znów częściowo jest przy mnie, może nawet zaczyna wierzyć, że się zmieniłam. A ja chcę w tą przyjaźń dać więcej siebie. Ta zmiana następuje powoli, bo wiem, że po tym co przeżyłam i do jakiego zachowania się przyzwyczaiłam trudno będzie od tak poprostu znów stać się sobą. Ale najważniejsze, że już nie musze walczyć o siebie, o marzenia i akceptację. Teraz mogę zająć się hobby, spędzać czas z ludzmi, o których nie muszę walczyć... Chociaż przyznaje, że czasem przykro mi kiedy pomyślę, że z Nim już nie ide w jednym kierunku, a nawet w jednym kierunku nie patrzymy.Ale cóż- decyzja już podjęta, teraz idę do przodu, by odzyskać w pełni siebie :)
skomentuj (0)